Pierwsze próby
Jeżeli kiedykolwiek miałoby dojść do reaktywacji dinozaurów, naukowcy będą potrzebować bardzo ważnego elementu: źródło ich DNA. Wcale nie jest to aż tak dziwny pomysł, jak kiedyś przypuszczano. Pierwsza próba pozyskania DNA dinozaurów miała miejsce w 1992 r., kiedy to dwóch mikrobiologów rozpoczęli pewien eksperyment. Próbowali oni odzyskać DNA z owada tak starego jak dinozaury. Owad został uwięziony w kleistym soku drzew, który stwardniał w przezroczysty bursztyn. Spekulacje na temat takich możliwości zapoczątkowała historia parku jurajskiego. Przedmiotem eksperymentu była bezżądłowa pszczoła, której wiek szacowano na 35-40 mln lat. Najpierw bursztyn został wysterylizowany, a następnie dodano do niego lodowaty, ciekły azot, na wskutek czego bursztyn pęknie. W ten sposób będzie można dostać się do wnętrza bursztynu i pobrać próbki z owada. Następnie tkanki zostały sproszkowane i dodane zostały środki chemiczne, tworzące miliony kopii najmniejszych fragmentów DNA. Po wielu próbach udało się odkryć małą sekwencję DNA z pszczoły, mającej 40 mln lat. Niedługo później naukowcy z amerykańskiego muzeum historii naturalnej zdobyli DNA prawdziwego termita. Choć szanse były małe, a ewentualnie odnalezione fragmenty mogą być niewielkie. Wyglądało na to, że jednak uda się pozyskać DNA dinozaura.